Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 264 206 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

praktyki

wtorek, 20 sierpnia 2013 12:10
Skocz do komentarzy

Moje trwające trzy tygodnie praktyki były niesamowite!  Choć wracałam do domu padnięta, to tak bardzo mi ich już brakuje!



 Było fantastycznie! Praktyki odbyły się w firmie biotechnologicznej w Gdańsku, gdzie miałam okazję pracować z wieloma młodymi, bardzo życzliwymi ludźmi.

 

 Pierwszego dnia byłam mocno zestresowana, a dawane mi prace były, jak było się można w sumie spodziewać, kiepskie (ale cóż, tak jak na praktykach, powtarzałam to sobie wcześniej , że pewnie trochę będzie trzeba  ,,pozmywać", nie mniej jednak mój entuzjazm wcale przy tym nie osłabł): zmywanie, przygotowanie szkła do jałowienia, pod koniec zaś dano mi do przygotowania pożywkę i to było już ciekawsze - ale tu moja gafa, ze stresu nie byłam w stanie policzyć banalnej proporcji! ;(  Na szczęście, pracujące tam osoby były bardzo życzliwie i wyrozumiałe). Przez kolejne dni pierwszego tygodnia polecano mi proste, ale z czasem coraz lepsze zadania: robiłam bufory, pożywki, przygotowywałam żele poliakrylamidowe. Nikt mnie nie kontrolował, co było świetne tj. pokazywano mi jak działają dane sprzęty laboratoryjne, dawano zadanie do wykonania, a potem działałam juz sama :) ( jedynie w razie potrzeby zadawając pytania, na które odpowiadano mi z życzliwością) Tak minął tydzień pierwszy, choć należy dodać, że kiedy wykonałam dane zadanie to w sumie sama chodziłam i pytałam którąś z pracujących w laboratorium osób ,,czy ma coś w czym mogłabym jej pomóc". W ten sposób na początku tygodnia drugiego wkręciłam się w pracę z Agnieszką, choć na bardzo krótko, ponieważ proteina, nad którą pracowała wymagała jeszcze spędzenia dużej ilości czasu przed osobistymi notatkami. (trochę mnie to przybiło na początku, ale stwierdziłam, że nie ma co się poddawać, może kto inny będzie coś akurat dla mnie miał).Tym samym w środę poprosiłam Janka, by wyznaczył mi jakieś zadanie i to był strzał w dziesiątkę. Janek pracował jednoczesnie nad trzema projektami i pozwalał mi towarzyszyć w swojej pracy prawie przez cały czas. Był przy tym wymagający i chętnie tłumaczył dokładnie, o co akurat chodzi w tym, nad czym pracujemy (tj żeby nie było tak, że on mi powie tu coś dodaj, tam pomieszaj a ja nie wiem, o co chodzi), pytał mnie więc często np.: co wiem o enzymach restrykcyjnych? itp. Wiedziałam całkiem sporo o wielu rzeczach, ale jeśli czegoś nie wiedziałam to bardzo chętnie mi opowiadał, rysował schematy, tłumaczył i  nie denerwował się, ani się nie niecierpliwił i chyba radziłam sobie nienajgorzej, bo nawet mnie czasem pochwalił :). Tak więc drugie półtora tygodnia towarzyszyłam mu prawie bez przerwy, a nawet więcej - Janek pozwalał mi często samej wykonywać całe zadania od początku do końca: klonować DNA, transformować geny, izolować DNA i wiele innych zadań, przychodząc jedynie, co jakiś czas, sprawdzić jak sobie radzę, a kiedy skończę, zinterpretować wyniki i wytłumaczyć mi je dokładnie. To było po prostu dla mnie świetne! Sama używałam przy tym wszystkich potrzebnych mi urządzeń: wirówek, termo bloku itp. a jeśli czegoś nie wiedziałam, to mogłam spytać dowolnej osoby w laboratorium. Naprawdę te praktyki dużo mnie nauczyły, pozwoliły mi się też ,,oswoić" bardzo z pracą w laboratorium. Kiedy musiałam już opuścić to miejsce, to mi tak jakoś smutno się zrobiło. 



Co jednak jest w tym najlepsze? To jakie fantastyczne rzeczy w życiu można robić! jednym z takich przykładów były dla mnie właśnie te praktyki! Pracujące tam osoby  przychodzą tam  z taką chęcią, już nie mówiąc o tym, co robią. Praca taka jest przy tym bardzo twórcza (to nie jest proste powielanie przykładów), gdyż żeby odkryć dane przeciwciało, czy własciwości danego białka, wyizolować coś itd. należy dobrać odpowiednie warunki reakcji, odczynniki (opierając sie nieraz na literaturze naukowej, niemniej jednak możliwych kombinacji są nieraz tysiące), a radość, kiedy cokolwiek się uda naprawdę może być wielka. Dla studenta II roku Biologii wiele rzeczy, które tam zobaczyłam, były po prostu ,,WOW" (bo wiadomo, jak bywa na uczelni: tu ,,obcięli" godziny, tu coś się wykonuje jedynie w grupach,  nie można samemu użyć wirówki itp.) To był naprawdę fantastyczny czas i duża szansa, którą myślę wykorzystałam dobrze :) 

 

O napisanie opinii o przebiegu praktyki poprosiłam Janka, w końcu to on mnie najwięcej nauczył, za co bardzo jestem mu wdzięczna. Na zakończenie tej notatki napiszę, że kiedy podziękowałam wszystkim za to, że mogłam towarzyszyć w ich pracy, na koniec zaś Jankowi odbierając przy tym "kartę- opinię" i mówiąc, że bardzo dziękuję, bo wiele się nauczyłam, a czas spędzony tu był dla mnie wielką szansą, za to że tyle mnie nauczył, poświęcił mi czas... Janek odpowiedział z uśmiechem: ,,Nie ma sprawy. Ja tym samym  spłacam swój, że tak powiem: ,,dług społeczny", bo też miałem kiedyś świetne praktyki". :)

 

Podziel się
oceń
0
0



Więcej na ten temat


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

środa, 23 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  10 674  

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

O moim bloogu

Prowadzę tego bloga, bo wiem, że życie pisze niesamowite historie, nieraz słodko - gorzkie historie, ale na pewno piękne. Od nas zależy jak przyjmiemy i czy wykorzystamy w sposób piękny to, ...

więcej...

Prowadzę tego bloga, bo wiem, że życie pisze niesamowite historie, nieraz słodko - gorzkie historie, ale na pewno piękne. Od nas zależy jak przyjmiemy i czy wykorzystamy w sposób piękny to, co nam się przytrafia. Prowadzę tego bloga w przekonaniu, że życie samo w sobie jest piękne i jest( samo w sobie) sensem istnienia. Tak po prostu...

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 10674
Wpisy
  • komentarze: 258
Bloog istnieje od: 2187 dni

Lubię to