Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 264 206 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

mój sąsiad - Pan Kot

sobota, 15 grudnia 2012 14:21

Nie będę tu pisać o tym jak niesamowitymi zwierzętami są koty, jak bardzo niezwykłe w tych stworzeniach jest to, że każdy kot (zupełnie jak człowiek) zdaje się mieć swoją ,,osobowość" (kto kocha koty jak ja, na pewno zrozumie, o co mi chodzi).

 

Dziś pragnę napisać kilka zdań o jednej z takich kocich osobistości jaką jest Pan Kot.

 

Pan Kot to imię, którego używam ja, ponieważ nie wiem jak Pan Kot ma naprawdę na imię. Pan Kot jest moim sąsiadem z parteru (ja mieszkam na 10piętrze) i prawdopodobnie jest kocurem, bo zachowuje się jak kocur. I to nie mały (na oko waga przybliżona do naszego rodzinnego Mruczka z Suwałk, jakieś 7 kilo ;) ) Pan Kot ma muskularne łapy, duże, ale zwinne ciało i ogromne żółte, przenikliwe oczy, a przy tym jest łaciaty, czarno- biały.

 

Pan Kot mieszka jak już pisałam w mieszkaniu na parterze, często leży na parapecie okna (na zewnątrz! wychodzi oknem) lub spaceruje przy klatce i wokół bloku (niezależnie od pory roku - nawet w mróz). Pan Kot nie daje się głaskać ( jego spojrzenie zdaje się mówić, że ,,to nie jest na poziomie", a Pan Kot niewątpliwie "ma klasę".) Należy tu też napisać, że Pan Kot nie jest płochliwy, nigdy nie ucieka. Kiedy Pan Kot siedzi na środku chodnika (siedzi, nigdy nie ,,rozwala się" wygodnie jak typowy kot!) lub na środku schodów na klatce schodowej i mija się go, to jedynie patrzy na przechodniów, ale nigdy nie schodzi z drogi.

 

Pan Kot ma zawsze czyste futerko, ale jak na przyzwoitego obywatela przystało, nigdy nie wylizuje się publicznie, ani nie zostawia po sobie "śladów" na klatce czy chodniku.

 

Pan Kot  nigdy, ale to nigdy nie reaguje na ,,kici, kici" ( no chyba że obrażonym lub pobłażliwym spojrzeniem), a zdaje się raczej czekać na grzeczne ,,dzień dobry", przy czym usłyszawszy tego typu powitanie raczy nawet spojrzeć w sposób uprzejmy i czasem nawet pokiwać swoim łebkiem.

 

Nie wiem, kto jest "właścicielem" Pana Kota i mieszka z nim w owym mieszkaniu na parterze, ale przez zachowania Pana Kota, które nie raz wprawiają w osłupienie, zaczynam się zastanawiać czasami, czy Pan Kot może sam nie opłaca czynszu... ;)

 

To by było na razie na tyle o Panu Kocie. Może kiedyś uda mi się go sfotografować, to wrzucę jego zdjęcie na bloga ( przy czym obawiam się, że może się okazać, że Pan Kot nie życzyłby sobie tego i będzie mieć później sąsiedzkie zażalenia ; )  )

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

środa, 23 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  10 694  

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O moim bloogu

Prowadzę tego bloga, bo wiem, że życie pisze niesamowite historie, nieraz słodko - gorzkie historie, ale na pewno piękne. Od nas zależy jak przyjmiemy i czy wykorzystamy w sposób piękny to, ...

więcej...

Prowadzę tego bloga, bo wiem, że życie pisze niesamowite historie, nieraz słodko - gorzkie historie, ale na pewno piękne. Od nas zależy jak przyjmiemy i czy wykorzystamy w sposób piękny to, co nam się przytrafia. Prowadzę tego bloga w przekonaniu, że życie samo w sobie jest piękne i jest( samo w sobie) sensem istnienia. Tak po prostu...

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 10694
Wpisy
  • komentarze: 258
Bloog istnieje od: 2187 dni

Lubię to