Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 264 206 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kochającej i Miłości spotkanie pierwsze

środa, 31 sierpnia 2011 8:34

Kochająca: To Ty!

 

Miłość: Tak, to ja. Pójdź ze mną.

 

Kochająca (entuzjastycznie): Tak!

 

Miłość (wyciąga obie ręce przed siebie, na każdej zawieszona bransoleta): Popatrz!

 

Kochająca: Co to?

 

Miłość: Bransoleta na prawej ręce to Szczęście, na lewej zaś Cierpienie.

 

Kochająca (lekko zmieszana): Nie możemy iść bez tej drugiej?

 

Miłość (uśmiecha się patrząc na Kochającą jak na małe dziecko i zdejmuje bransoletę ,,Cierpienie")

 

Kochająca: Ty znikasz!

 

Miłość (zakłada z powrotem bransoletę i już nie znika): No właśnie. Nadal chcesz iść ze mną?

 

Kochająca( z powagą): Tak.

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Kochająca i wredny Morfeusz

środa, 31 sierpnia 2011 8:23

Kochająca (przewraca się na łóżku nie mogąc znowu zasnąć)

 

Morfeusz: Hi hi

 

Kochajaca: Dlaczego nie dasz mi spokojnego snu, Morfeuszu?

 

Morfeusz: Hi hi

 

Kochająca: Powinieneś dać mi sen!

 

Morfeusz: Hi hi

 

Kochająca: Ześlij mi sen!

 

Morfeusz: Hi hi

 

Kochająca(o Morfeuszu): dupek!

 

Morfeusz(oburzony): Teraz to przez kilka nocy w ogóle szybko nie zaśniesz! (obraża się i odchodzi) 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Kochająca, która cierpi z Miłości i Niezrozumienie

środa, 31 sierpnia 2011 8:16

Kochająca (krzyczy)

 

Niezrozumienie(milczy)

 

Kochająca (nadal krzyczy)

 

Niezrozumienie ( nadal milczy) 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Niemy krzyk

środa, 31 sierpnia 2011 8:13

Wczoraj Kochająca poznała (kiedy pogrążyła się samotnie w myślach i było jej źle) Niezrozumienie (a właśnie to zapraszam do czytania kategorii ,,Zderzenia Kochającej z Rzeczywistością czyli trochę żartem lecz bardziej serio") i jednocześnie, kiedy siedziała w kuchni, a w pokoju tata ogładał jakąś operę (a była nadzwyczaj przejmująca ta opera) poznała też ten krzyk jedyny w swoim rodzaju(i nie chodzi tu o operowy śpiew), ten rodzaj krzyku, który czuje, że ma się w sobie, a nie sposób go wykrzyczeć. Taki bardzo potężny krzyk, niczym wielka fala, krzyk buntu, niezgody na Rzeczywistość. Taki krzyk, którego ludzkie usta nie są w stanie wykrzyczeć. Myślę, że są osoby, które znają ten krzyk... Ale jest jeszcze coś, taki wewnętrzny głos przy tym wszystkim, cichy, ale powtarzający się: ,,pójdziesz dalej", ,,pójdziesz dalej, choćby nie wiem co".

 

Niemy krzyk

 

Jest taka Miłość, która nie umiera, choćby odeszli już i ludzie,

Jest taka śmierć, co nawet nie pyta o imię,

Jest takie  niezrozumienie, w którym zatraca się rzeczywistość,

Jest taki ogień, co płonie, a nie spala,

Jest taka rana, co nie krwawi,

Jest taka odwaga, co każe iść po lince nad przepaścią,

Jest taki lęk, co paraliżuje ręce, nogi, umysł, serce,

i jest taki krzyk, którego ludzkie usta nie są w stanie wykrzyczeć.

 

A oprócz nich jest jeszcze taki głos odbijający się jak echo duszy:

,,pójdziesz dalej", ,,pójdziesz dalej", ,,pójdziesz dalej". 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

wiara

wtorek, 30 sierpnia 2011 15:06

Jedna z moich refleksji na temat wiary. Akurat jak znalazł:

 

Do pustej kościelnej kaplicy wszedł człowiek. Nieufnie rozejrzał się po pustych ławkach. Następnie zaczął iść środkiem głównej nawy i przystanął naprzeciwko obrazu przedstawiającego Jezusa Miłosiernego. Zaczął szlochać, niemal cały w rozpaczy i mówić z pretensją w głosie:,,Wszystko straciłem. Moje życie to same niepowodzenia.Teraz juz nie mam nic. Jestem odarty z wszystkiego, stoję teraz tu wręcz nagi przed Tobą!" Odpowiedziała mu głucha cisza. W końcu człowiek krzyknął ze złością: ,,Czego Ty jeszcze ode mnie chcesz?!", ,,Wiary..." - odpowiedział spokojnie Bóg.

 

A tak swoją drogą to z wiarą nieraz jest tak (żeby tak też trochę humorystycznie, choć na razie, po ostatnich wydarzeniach, jeszcze ciężko mi posługiwac się  humorem):

 

Przy wejściu na posesję kościoła siedział czarny kot

i wszystkie babcie idąc na mszę skakały dziś przez płot. 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

środa, 23 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  10 696  

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

O moim bloogu

Prowadzę tego bloga, bo wiem, że życie pisze niesamowite historie, nieraz słodko - gorzkie historie, ale na pewno piękne. Od nas zależy jak przyjmiemy i czy wykorzystamy w sposób piękny to, ...

więcej...

Prowadzę tego bloga, bo wiem, że życie pisze niesamowite historie, nieraz słodko - gorzkie historie, ale na pewno piękne. Od nas zależy jak przyjmiemy i czy wykorzystamy w sposób piękny to, co nam się przytrafia. Prowadzę tego bloga w przekonaniu, że życie samo w sobie jest piękne i jest( samo w sobie) sensem istnienia. Tak po prostu...

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 10696
Wpisy
  • komentarze: 258
Bloog istnieje od: 2187 dni

Lubię to